Blietzkrieg i jego fenomen

Napisany przez dnia Cze 7, 2012 w Informacje | Możliwość komentowania Blietzkrieg i jego fenomen została wyłączona

Blietzkrieg i jego fenomen

Fenomenem Blietzkriegu było oczywiście natychmiastowe niemalże przejmowanie nowych terenów przez wojska III Rzeszy. Jednak czym charakteryzuje się fenomen Blietzkriegu jako gry komputerowej?

No cóż, jednego możemy być pewni – ta gra z całą pewnością błyskawicznie się nie znudzi 😉 Wszystko zależy oczywiście od mapy, ale generalnie z moich obserwacji wynika, że rzadko kiedy gra (pomijam gry z leaverami, laggerami i ludźmi, którzy po prostu nie potrafią grać i tracą swoje pozycje w 5 minut) trwa mniej niż 50 – 60 minut. Czasami okazuje się, że po 2 – 3 godzinach dalej gramy. Ale to już zależy od mapy. Różne mapy mają różne dojścia jednostek, znaczy reinfrocments. W niektórych posiłki przychodzą kilka razy w innych kilkanaście, wszystko zależy od twórcy mapy. Możemy ustawić limit czasowy na wiele godzin, ale zwykle nie ma to sensu, jeżeli posiłki przestają nam przychodzić w danej minucie.. bo po prostu mamy wtedy za mało wojska na atak i każdy siedzi na swoich pozycjach.

I mało prawdopodobne, żeby ktoś, kto od jakiegoś czasu próbuje zająć pozycje wroga dał sobie radę, gdy przestanie mu dojeżdżać wojsko. Dlaczego? Otóż, jeżeli przeciwnik broniący zabarykadował wejście, miny, okopy i te sprawy to po prostu musimy liczyć się z większymi stratami niż on podczas ataku. A jeżeli nie uda się jakiś atak? Wsparcie możliwie wspomaga nas i umożliwia atak nawet przy bardzo nieciekawej sytuacji.. Szczerze mówiąc bardzo skutecznie. Nie wiem jak Wy to sobie wyobrażacie, ale ja jakoś nie potrafię znaleźć się na lini frontu w okopach, widzieć atakujące fale przeciwnikó obstawionych czołgami a nademną latające samoloty nurkujące pozbawiające mnie ciężkiego sprzętu..brr strasznie wrażenie.

Tak samo jest w blitzkriegu – może nie uwzględniane są tutaj morale poszczególnych żołnierzy ale efekt jest niisamowity – taki atak jest bardzo skuteczny. Wykorzystujemy to najczęściej po chwili spokoju, na przykład 10 minutach walki pozycyjnej przeciwnik uznaje, że wyśle sobie wspacie spadochroniarzy. Boom, natychmiast wysyłamy myśliwce nurkujące i przeprowadzamy frontalny atak – efekt gwarantowany .. no, chyba że przeciwnik dysponuje silną obroną przeciwlotniczą (najlepiej wcześniej ją unieszkodliwić naszą artylerią lub snajperem) i możemy działać.

Przy okazji – snajpier jest bardzo dobrey do tego, szczególnie jeżeli w pobliżu przeciwnik nie ustawił ciężarówki z rozkazem uzupełniania obsługi sprzętu i piechoty. Wtedy wróg się zdziwi .. „czemu moi ludzie nie strzelają do tych samolotów?? Aaa, ni mam obsługi..” zwykle już po fakcie, jak straci parę czołgów 😉 Blitzkrieg to jedna z najbardziej wymagających gier jeżeli chodzi o taktykę i strategię. Niesamowicie ważne jest tutaj ustawienie wojska, ale również manewrowanie nim. Widziałem wielokrotnie (a nawet robiłem) sytuacje, gdzie ktoś strategicznie ŹLE USTAWIAŁ OBRONĘ, aby przeciwnik pewny siebie zaatakował. Jednak podczas ataku okazywało się, że przełamują pierwszą linię bez żadnego problemu, niszczą parę lekkich czołgów i jakieś działo.. jednak gdy pojadą troszkę dalej okazuje się, że ich ciężkie czołgi wpadły na miny przeciwczołgowe, z boków atakują nasze tygrysy i generalnie mają przechlapane.

Wybawić ich mogłaby piechota, jednak wróg nie zdawał sobie sprawy, że w lasku dalej mamy ustawione 5 moździerzy – powodzenia w przechodzeniu piechotą 🙂 Jak widzicie tutaj była zastosowana strategia ale również taktyka, gdyż trzeba było wszystko ogarnąć mniej więcej w równym czasie.

A im większy APM mamy (actions per minute) tym łatwiej będzie nam wykonywać nawet najbardziej skomplikowane taktyki. Ja osobiście grałem wiele czasu w inne gry, które działy się o wiele szybciej i mój APM czasami skacze do 140 – 160. Co jest bardzo dobrym wynikiem, gdyż standardowo, gdy ktoś nie ćwiczył, ale umie grać to ma jakieś 60 – 70 apm.