Doskonała taktyka – sam przekonaj się!

Napisany przez dnia Maj 21, 2012 w Informacje | Możliwość komentowania Doskonała taktyka – sam przekonaj się! została wyłączona

Doskonała taktyka – sam przekonaj się!

Jednak dalej w okopach siedziały całe masy piehcoty.. co robić? No cóż, chociaż wróg miał przewagę liczebną i strategiczną to nie poddałem się i spróbowałem zaatakować. Przeciwnik bardzo się zdziwił, gdy całe masy piechoty ruszały do samobójczego ataku. Jednak w jaki sposób to zrobiłem? No cóż, nie wszyscy o tym wiedzą, ale bardzo prosto.

Jedynym warunkiem jest posiadanie sporej ilości ciężarówek, którą akurat dysponowałem, dzięki temu, że artylerię wroga usunąłem w bardzo wczesnym etapie gry, więc większość (definitywną większość) ciężarówek dalej posiadałem, czego nie można było powiedzieć o nim. W każdym razie zbieramy jak najwięcej ciężarówek w jednym miejscu (niedaleko miejsca z zapasami).. oczywiście ciężarówek z możliwością uzupełniania piechoty. Następnie zbieramy całą dostępną piechotę w tym miejscu, do efektu potrzebne nam około 15 – 20 oddziałów, jednak im więcej tym lepiej. Ale z doświadczenia wiem (wiele razy używałej tego sposobu), że już 15 – 20 wystarcza, chyba, że przeciwnik ma naprawdę silną obronę. W każdym razie rozdzielamy piehcotę.. znaczy się oddział.

Oficerów usuwamy w jedno miejsce, zwykłych piechociaży gdzie indziej. Ale pamiętajmy o jednym – musimy zebrać WSZYSTKICH poza oficerami, żaden żołnierz nie może zostać gdzieś na zapleczu. Gdy to już jest gotowe.. no cóż, po prostu wysyłamy ich na front. Tej taktyki można używać na dwa sposoby – albo chcemy faktycznie coś wskórać tą piechotą (ten sposób był moją jedyną szansą w meczu o którym mówię) lub po prostu chcemy, żeby przeciwnik wystrzelał jak najwięcej amunicji.

Dosyć irytujące dla obu stron, ale jak najbardziej skuteczne. Jeżeli używamy tej taktyki na drugi sposób musimy strzelać artylerią gdzieś za czołgi, aby uniemożliwić dojazd uzupełnień amunicji, to znaczy wyniszczyć wszystkie cieżarówki wroga. Generalnie po kilku – kilkunastu minutach takich fali ataków przeciwnik ma na lini same czołgi i działa bez amunicji, piechota w okopach również wystrzelała wszystko co miała. Oczywiście w takim przypadku przeciwnik może albo stać dalej wojskiem bez amunicji, licząc, że atakujący przez przypadek to zrobił, lub po prostu czołgi wymienić na jakieś inne, dojechać dodatkowymi, cofnąć stare w celu uzpełnienia amunicji.

I to właśnie jest moment, w którym atakujemy. Można również popatrzeć jak strzelają czołgi, aby wypatrzeć te bez amunicji i ewentualnie zaatakować bardzo szybko, to znaczy na przykład, gdy dwa czy trzy czołgi broniące danego odcinka będą pozbawione amunicji. Wtedy piechota atakuje z czołgami za sobą, przedzierając się bez oporu na linie wroga. W każdym razie nie dokończyłem w jaki sposób sprawić, że ta piechota nam się nie kończy.. tak, właśnie tak. Piechota w ten sposób jest, że tak to powiem „nieskończona”. Kiedy WSZYSCY zginą z danego oddziału oprócz oficera, możne wtedy odbudować oddział dzięki ciężarówkom. Dlatego takie ważne jest, aby wysłać każdego żołnierza na pewną śmierć.

Przeciwnik traci amunicję, piechotę a my .. nic. Tylko trochę czasu. Ale ponieważ ta gra jest raczej z założenia grą długoterminową, ta taktyka znajduje zastosowanie w każdym możliwym momencie gry. Szczególnie na końcu, gdy już nie dostajemy posiłów i tak dalej i tak dalej. W każdym razie gdy zaatakowałem wroga bodajże czwartą falą okazało się, że w okopach siedzi co najwyżej kilkunastu piechociarzy, a tak na dobrą sprawę on już nie ma czym odpierać moich ataków. Miał kilka czołgów, ale co one mogą zrobić, gdy biegnie na nich cała masa piehcoty? Strzelą dwa – trzy razy i muszą się cofać.. a mi właśnie chodzi o cofnięcie się.

O ile mogą w ogóle strzelić ze względu na brak amunicji. Generalnie ta taktyka jest świetna za jednym wyjątkiem – jeżeli przeciwnik dysponuje ruchomym działkiem przeciwlotniczym. Tempo śmierci piechoty pod obstrzałem z tego pojazdu jest po prostu niesamowite. Można wystawić to działko tuż przed okopy i nie ma szans, aby nasze fale piechoty zdziałały cokolwiek.